Głodowskie redivivus

Jezioro Głodowskie to urokliwy akwen w gminie Golina, chętnie odwiedzany przez okolicznych mieszkańców spragnionych wypoczynku nad wodą. Ta oaza spokoju ma swoją historię.

W przeszłości niewielkie jeziorko (o powierzchni niecałych 50 hektarów) blisko sąsiadowało z dwiema konińskimi odkrywkami – Gosławice oraz Kazimierz Południe. Pierwsza funkcjonowała do roku 1974, druga niemal do końca ubiegłego wieku. Odwodnienie złoża, niezbędne dla prowadzenia eksploatacji, wpłynęło na obniżenie tafli wody, pojawiły się nawet obawy, że niezbyt głębokie jeziorko całkiem zaniknie. By do tego nie dopuścić, podjęto  projekt zasilania akwenu wodami z odkrywki Kazimierz Południe.

Woda do jeziora była doprowadzana za pomocą rurociągu i czterokilometrowego rowu oraz  poprzez część Strugi Biskupiej. W ten sposób zasilano akwen przez dziesięć lat, od 1987 do 1997 roku, kiedy zamknięta została odkrywka Kazimierz Południe.   

System zasilania oraz stopniowe podnoszenie się poziomu wód gruntowych w tym rejonie przyniosły efekty  – zwierciadło wody w znacznym stopniu się odbudowało. Dzięki temu akwen znów mógł pełnić rolę rekreacyjną, nad brzegi powrócili plażowicze i wędkarze, którzy łowili tam szczupaki, okonie, sandacze, karpie i liny.

Jezioro Głodowskie jest bardzo malowniczo położone, od strony północnej i wschodniej – gdzie skarpa jest dość wysoka – okolone Puszczą Bieniszewską. Od strony południowej brzeg jest łagodniejszy, bardziej dostępny i częściowo zagospodarowany, wiodą do niego polne dróżki.   

Woda w jeziorze ma wysoką klasę czystości, jest to zatem doskonałe miejsce na kąpielisko. W ubiegłym roku jeden z radnych gminy Golina zaproponował utworzenie w Głodowie miejskiej plaży. Nie jest to zupełnie nowy pomysł – w latach 1960 można tam było korzystać z plaży strzeżonej przez etatowego ratownika, nad jeziorem organizowano obozy harcerskie, a wzdłuż brzegu pobudowano całoroczne domki letniskowe. W latach 1970 powstał tam nawet ukryty w lesie ośrodek wypoczynkowy, który stoi do dziś.

Zagospodarowanie południowego brzegu byłoby więc nawiązaniem do tradycji, choć z drugiej strony nie brak głosów, by pozostawić jezioro w naturalnej postaci ze wszystkimi urokliwymi zakątkami, których tam nie brakuje.     

Fot. Piotr Ordan

Jezioro od strony brzegu północnego…  (czerwiec 2015)

… i od strony południowej z widokiem na brzeg północny i Puszczę Bieniszewską (czerwiec 2020)